Pewna osiemnastoletnia dziewczyna o imieniu Ewelina nigdy nie potrafiła cieszyć się z życia. Gdy majac piętnaście lat poszła do szkoły średniej i poznała pewnego chłopaka. Myślała że może mu zaufać. Spotykała sie z nim bardzo często i miala nadzieje że bedzie mogła z nim zawsze porozmawiać szczerze. Było tak przez półtora roku. Załamała sie później ponieważ ten chłopak z dnia na dzień zaczał traktować ją okropnie. Była bardziej nieszczęśliwa. Teraz jest w trzeciej klasie a chłopak w maturalnej. Dziewczyna załapała depresję. Nie umie radzić sobie. Nie ma nikogo z kim mogłaby naprawdę szczerze porozmawiać. Tnie się, chodzi załamana i smutna. Jej życie już całkowicie straciło sens. Myślała że zawsze może porozmawiać z kimś ale woli całkowicie odsunąć się od ludzi. Woli samotność bo wie że wtedy nikt jej nie zrani.
Jak potoczy się jej historia dowiemy się za jakiś czas. Na razie musi poradzić sobie ze swoimi stanami.
wtorek, 3 października 2017
wtorek, 18 lipca 2017
Historia o mnie
Witajcie...ciesze się że mimo moich długich nieobecności jesteście. Jak tytuł brzmi jest to historia o mnie i moim życiu. Wiem może być nudne ale mimo wszystko chciałam napisać coś podając imiona osób realnych i ważnych w moim życiu codziennym. Zapraszam do czytania 😊
Ona niezbyt piękna osiemnastoletnia dziewczyna o dobrym dla wszystkich sercu i nienajgorszym charakterze mimo że mieszkała na wsi chodziła do miasta do szkoły. Zawsze marzyła o najlepszej przyjaciółce której nie straci oraz o miłości z wzajemnością. Udało jej się tylko z przyjaciółką. Mieszka ona w mieście w którym obie się ucza, każda przerwa, lekcja i wybryki mijały im razem. Ona nie umiała nikomu odmawiać. Pewnego razu w szkole poznała przystojnego chłopaka który mieszkał tak jak ona w bursie i mieszkał niedaleko jej wsi. Po lekcjach i wieczorami zdarzało sie że spędzali wspólnie czas wśród znajomych. Gdy byli sami rozmawiali o wszystkim. Po jakimś czasie zostali przyjaciółmi ale to nie zmieniło jej przyjaźni z Klaudią(bo tak ma na imię jej przyjaciółka) chłopak ma na imie Michał a ona to Gosia. Gosia mimo że lubiała spędzać czas z Michałem i tak częściej siedziała u Krzyśka (była w nim zakochana ale uczucie to sie zmniejsza) Dziewczyna wie że zawsze może liczyć na przyjaciół.
Gdy nastały wakacje Michal był częstym gościem w domu Gosi ponieważ chłopak przyjaźni sie również z jej bratem bliźniakiem-Jasiem. Gosi jest smutno że Klaudia nie może przyjechać do niej ale wie że obie to nadrobią po wakacjach. Gosia ma udane wakacje mimo siedzenia w domu. Albo pojdzie na jakąś zabawę albo zajmuje sie zainteresowaniami albo gdzieś jeździ z rodziną a Michał potrafi sprawić że jest uśmiechnięta choć przez chwilę. Mimo że dziewczyna tęskni za bursą, Krzyśkiem i przyjaciółką stara się jak najlepiej wykorzystać te wakacje a o Krzyśku myśli coraz mniej skoro on ma ją w dalekim poważaniu. Został jeszcze miesiąc wakacji a po nich osiemnastolatka ma nadzieje że coś się wydarzy dobrego i jej życie będzie coraz lepsze choć nie narzeka na swoje życie.
Ona niezbyt piękna osiemnastoletnia dziewczyna o dobrym dla wszystkich sercu i nienajgorszym charakterze mimo że mieszkała na wsi chodziła do miasta do szkoły. Zawsze marzyła o najlepszej przyjaciółce której nie straci oraz o miłości z wzajemnością. Udało jej się tylko z przyjaciółką. Mieszka ona w mieście w którym obie się ucza, każda przerwa, lekcja i wybryki mijały im razem. Ona nie umiała nikomu odmawiać. Pewnego razu w szkole poznała przystojnego chłopaka który mieszkał tak jak ona w bursie i mieszkał niedaleko jej wsi. Po lekcjach i wieczorami zdarzało sie że spędzali wspólnie czas wśród znajomych. Gdy byli sami rozmawiali o wszystkim. Po jakimś czasie zostali przyjaciółmi ale to nie zmieniło jej przyjaźni z Klaudią(bo tak ma na imię jej przyjaciółka) chłopak ma na imie Michał a ona to Gosia. Gosia mimo że lubiała spędzać czas z Michałem i tak częściej siedziała u Krzyśka (była w nim zakochana ale uczucie to sie zmniejsza) Dziewczyna wie że zawsze może liczyć na przyjaciół.
Gdy nastały wakacje Michal był częstym gościem w domu Gosi ponieważ chłopak przyjaźni sie również z jej bratem bliźniakiem-Jasiem. Gosi jest smutno że Klaudia nie może przyjechać do niej ale wie że obie to nadrobią po wakacjach. Gosia ma udane wakacje mimo siedzenia w domu. Albo pojdzie na jakąś zabawę albo zajmuje sie zainteresowaniami albo gdzieś jeździ z rodziną a Michał potrafi sprawić że jest uśmiechnięta choć przez chwilę. Mimo że dziewczyna tęskni za bursą, Krzyśkiem i przyjaciółką stara się jak najlepiej wykorzystać te wakacje a o Krzyśku myśli coraz mniej skoro on ma ją w dalekim poważaniu. Został jeszcze miesiąc wakacji a po nich osiemnastolatka ma nadzieje że coś się wydarzy dobrego i jej życie będzie coraz lepsze choć nie narzeka na swoje życie.
środa, 10 maja 2017
Opowiadanio-pamietnik
Ci co są często na moim blogu to bardzo dziękuje. Nie mam za bardzo czasu na pisanie. Poniższe opowiadanie może być trochę dziwne ale miało być opowiadanie a wyszło opowiadanio-pamietnik. Nie bede was zanudzac. Jak chcecie piszcie komentarze co sadzicie. Nawet krytyka mile widziana ☺
Był zimny wiosenny dzień. Ona niska, dobrze zbudowana dziewczyna o brązowych włosach i niebieskich oczach siedziała u kolegi o brązowych włosach i oczach. Siedzieli i rozmawiali troche o poważnych rzeczach oraz wydurniali się. W końcu dziewczynie zaczęło się kręcić w głowie więc się położyła a on obok niej. Leżeli tak długo nie mówiąc nic do siebie. Nie wiedząc czemu zaczęła płakać. Chłopak znał na tyle dobrze ją że wiedział że dopóki się nie uspokoi nie pytać jej o nic, więc postanowił ją przytulić. Ona wtuliła się w niego i szlochając zaczęła powtarzać słowo "przepraszam". Chłopak był zdziwiony za co i dlaczego ale nic nie mówił. Ona wtedy wiedziała że źle robi bo wie że nic dla niego nie znaczy. Nie chciała mu tego powiedzieć bo się bała że oleje ją i nie zechce się z nią zadawać bo to w końcu jej problem że się zakochała. Nagle płacząc usnęła.
Gdy się obudziła go nie było obok. Na stole zostawił karteczkę że wyszedł do koleżanek i jak się obudzi niech da mu znać. Ona jednak postanowiła wyjść z jego pokoju i skierowała się do siebie a następnie poszła na długi spacer. Myślała nad tematami związanymi z jej życiem. Zastanawiało ją to dlaczego odsunęła się tak bardzo od ludzi i zamknęła się w sobie. Jednak szybko zdała sobie sprawę z tego ile razy zawiedli ją ludzie, nie chciała ufać bo miała słaby charakter i brała wszystko do siebie a nie chce więcej cierpieć. Jednak gdy wróciła poszła porozmawiać z opiekunką której ufała. Powiedziała że chłopak o brązowych oczach jest dla niej całym światem i nie wyobraża sobie życia bez niego, powiedziała o tym ile razy i z jakiego powodu zrobiła sobie krzywdę, opowiedziała o tym jak odsunęła się od ludzi bo się zawiodła. Została wysłuchana i zrozumiana. Dostała jedną z najlepszych odpowiedzi że dopóki sama nie zacznie o siebie dbać, nie zaufa sobie i nie będzie pewna siebie nikt do niej w ten sposób nie podejdzie. Każdy będzie w dalszym ciągu grał na jej uczuciach, nie bedzie jej cenił i szanował a tym bardziej nie dopuści jej do siebie. Usłyszała że jednak nie zawsze warto kierować się sercem ale trzeba także rozumem...
Był zimny wiosenny dzień. Ona niska, dobrze zbudowana dziewczyna o brązowych włosach i niebieskich oczach siedziała u kolegi o brązowych włosach i oczach. Siedzieli i rozmawiali troche o poważnych rzeczach oraz wydurniali się. W końcu dziewczynie zaczęło się kręcić w głowie więc się położyła a on obok niej. Leżeli tak długo nie mówiąc nic do siebie. Nie wiedząc czemu zaczęła płakać. Chłopak znał na tyle dobrze ją że wiedział że dopóki się nie uspokoi nie pytać jej o nic, więc postanowił ją przytulić. Ona wtuliła się w niego i szlochając zaczęła powtarzać słowo "przepraszam". Chłopak był zdziwiony za co i dlaczego ale nic nie mówił. Ona wtedy wiedziała że źle robi bo wie że nic dla niego nie znaczy. Nie chciała mu tego powiedzieć bo się bała że oleje ją i nie zechce się z nią zadawać bo to w końcu jej problem że się zakochała. Nagle płacząc usnęła.
Gdy się obudziła go nie było obok. Na stole zostawił karteczkę że wyszedł do koleżanek i jak się obudzi niech da mu znać. Ona jednak postanowiła wyjść z jego pokoju i skierowała się do siebie a następnie poszła na długi spacer. Myślała nad tematami związanymi z jej życiem. Zastanawiało ją to dlaczego odsunęła się tak bardzo od ludzi i zamknęła się w sobie. Jednak szybko zdała sobie sprawę z tego ile razy zawiedli ją ludzie, nie chciała ufać bo miała słaby charakter i brała wszystko do siebie a nie chce więcej cierpieć. Jednak gdy wróciła poszła porozmawiać z opiekunką której ufała. Powiedziała że chłopak o brązowych oczach jest dla niej całym światem i nie wyobraża sobie życia bez niego, powiedziała o tym ile razy i z jakiego powodu zrobiła sobie krzywdę, opowiedziała o tym jak odsunęła się od ludzi bo się zawiodła. Została wysłuchana i zrozumiana. Dostała jedną z najlepszych odpowiedzi że dopóki sama nie zacznie o siebie dbać, nie zaufa sobie i nie będzie pewna siebie nikt do niej w ten sposób nie podejdzie. Każdy będzie w dalszym ciągu grał na jej uczuciach, nie bedzie jej cenił i szanował a tym bardziej nie dopuści jej do siebie. Usłyszała że jednak nie zawsze warto kierować się sercem ale trzeba także rozumem...
środa, 8 marca 2017
Historia miłosna w większości prawdziwa
Był piękny słoneczny dzień. Pewna dziewczyna postanowiła tego dnia wybrać się na spacer. Poszedł z nią kolega,który tak jak ona mieszka w internacie. Od tego dnia zaczęli częściej wychodzić. Opowiadali sobie nawzajem o sobie. Postanowili że zaczną być przyjaciółmi. Dziewczyna myślała że w ten sposób zapomni o chłopaku, który narobił jej nadziei a teraz niby jest dla niego ważna a tak to ma ją w dalwkim poważaniu.
Dziewczyna ma na imię Amelka, chłopak, którego kocha Adrian a jej przyjaciel Michał. Amelka i Michał spędzali mnóstwo czasu a zwłaszcza wieczorami. Nagle Michał wpadł na pomysł by wkurzyć byłą poprosił przyjaciółkę by udawała jego dziewczynę. Miał to być "związek" bez zoobowiązań. Amelka zgodziła się na ten pomysł tylko dlatego, że chciała pomóc przyjacielowi. Nie wzięła pod uwagę, że się zakocha. Stało się. Zakochała się. Stało się że podczas jednej ich szczerej gadki powiedziała za dużo. Gdy się zakochała doszło do niej, że popełnia ten sam błąd co poprzednio i teraz jej serce jest rozdarte pomiędzy dwóch chłopaków. Cierpi przez to, bo obaj są dla niej najważniejsi a żaden nie chciałby z nią być. Michał to próbuje wyrywać jej siostrę. Dziewczyna czuje się z tym źle i postanowiła unikać ich obu i jeszcze zamknąć się w sobie. Czy to dobrze się dla niej skończy?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)