To było późno w nocy. Nie moglam spać więc usiadłam przy komputerze. Weszłam na facebooka z myślą, że może ktoś z moich przyjaciół nie śpi. Myliłam się, nikogo nie było. Wstalam więc i idąc długim, ciemnym korytarzem doszłam do drzwi mojej łazienki ale gdy je otworzyłam znalazłam się jakby na jakieś łące. Było tam jezioro, parę drzew. A przy jeziorze stał jakiś chłopak. Miał krótkie, czarne włosy,które porozrzucane były w każdym kierunku. Jego oczy były czarne. Był po prostu przystojny. Gdy mnie zobaczył uśmiechnął się i podszedł bliżej.
Zaczął mnie wypytywać o imię, wiek, jak tu trafiłam. Przy okazji dowiedziałam się, że ma na imię Patryk i że jest z mojego wieku. Gadaliśmy długo o wszystkim co się dało. Mamy bardzo dużo ze sobą wspólnego.
Gdy sobie rozmawialiśmy nagle zaczęło padać. Biegliśmy ile sił w nogach by znaleźć jakieś schronienie. Dotarliśmy do jakiegoś domku przed którym spała jakaś dziewczyna. Deszcz na nią nie padał bo była pod dachem więc ja z Patrykiem też stanęliśmy.
Minęło pół godziny nim ona się obódziła. Zaprosiła nas do domu. Dowiedzieliśmy się, że nazywa się Kira. Miała w domu smoka. Przestraszyłam się gdy go zobaczyłam ale Kira mówi,że on nie jest straszny i że każdy ma tu smoka. Zdziwiło mnie to, bo skoro każdy ma to dlaczego ja i Patryk nie mamy? Odpowiedź dostałam chwilę później, bo okazuje się, że gdy ktoś trafia do tego świata rodzi się smok a gdy będzie już gotowy aby mieć właściciela na ręcy osoby którą wybierze smok zrobi się specjalne znamię i wtedy smok wie dokąd iść. Ale zasmuciło mnie to,że powiedziała, że jeśli smok zginie człowiek tylko odczuje jego brak ale jak człowiek zginie to smok również.
W tym świecie człowiek i smok są sobie bardzo potrzebni. Wtedy jeszcze tego nie rozumiałam ale to tylko kwestia czasu.........
----------------------------------------
Witajcie. Przepraszam,że dawno nic nie pisałam. Skąd pomysł na opowiadanie? Otóż jest to trochę mój sen a trochę mojej fantazji. W pewnym sensie pasuje to opowiadanie,bo tu też będzie miłość.